Czy szykowanie samochodu do sprzedania musi wiązać się nieodłącznie z tuszowaniem wszystkich niedoskonałości, sztucznym zmniejszaniem ilości kilometrów na liczniku, szpachlowaniem dziur i lakierowaniem zniszczonych elementów? Utarło się, że samochód z widocznymi śladami użytkowania jest gorszy i mniej atrakcyjny, a błyszczący lakier i pachnące wnętrza gwarantują sprzedaż w dobrej cenie. Z pewnością jest określona liczba kupców, którzy dadzą się nabrać i kupią używane auto ze świetnie ukrytymi wadami, jednocześnie podpisując umowę z zapisem, że są świadomi stanu pojazdu. Taka praktyka nie jest ani uczciwa, ani zgodna z wymaganym szacunkiem do drugiego człowieka. Samochód używany, który nie posiada śladów używania, w oczywisty sposób powinien budzić podejrzenia. Stan zawsze powinien odpowiadać ilości przejechanych kilometrów i poziomowi intensywności użytkowania, który inny jest w zakresie jazdy prywatnej, inny w jeździe służbowej. Przygotowanie auta na sprzedaż powinno oczywiście wiązać się z doprowadzeniem do stanu czystości – do stanu najbliższego oryginałowi w takim wieku, w jakim jest dane auto.

Leave a Reply